Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
z-jej-pamietnika *Z jej pamiętnika. - blog4u.pl

Z jej pamiętnika.

:: z-jej-pamietnika ::

'tak miało być...'

"Tak miało być.."

Leżę w łóżku.

Sama. Z nadzieją, że wkrótce znów będziesz obok. Że znów zaśniemy i obudzimy się razem. I tak już zawsze, do końca. Nikt i nic nie jest w stanie zastąpić tej cholernej pustki.
Mętlik w głowie. A w sercu? Cały czas te same uczucia, może nawet silniejsze... Świadomość, że nie przestajesz o mnie myśleć dodaje mi siły i otuchy.
Ale nie ma Cię obok i to tak strasznie boli. Płaczę każdego dnia, bo tak bardzo mi Ciebie brakuje. Pod każdym względem. Tęsknię za Twoim głosem, zapachem, spojrzeniem, najpiękniejszym na świecie uśmiechem, dotykiem, biciem Twego serca. Tęsknię za Tobą. I za naszymi nocnymi rozmowami.

Dla mnie jesteś mężczyzną doskonałym i nie chciałabym, żeby wydarzyło się coś, co zmieniłoby moje zdanie na Twój temat.
S. którego pokochałam to facet silny, wiedzący czego chce, pewny siebie, dążący do celu, ale jednocześnie najsłodszy i najukochańszy mężczyzna na świecie. Opiekuńczy, szczery i cholernie przystojny. Mogłabym patrzeć na Ciebie bez przerwy. Na te przecudne dziurki w policzkach, gdy się uśmiechasz. Na zajebiste nogi, pupę..Na Ciebie całego!
Pragnę Twego dotyku, ciepła Twego ciała. Na zawsze zamieszkać w Twoich ramionach, bo tam czuje się bezpiecznie. Przy Tobie czuje się bezpiecznie. Wiem, że nie pozwoliłbyś, aby stała mi się jakakolwiek krzywda.
Pragnę Twego pocałunku, najpiękniejszych ust świata. Chcę być budzona Twoim pocałunkiem każdego dnia i sama budzić Cię pocałunkiem. Zasypiać i budzić się tylko przy Tobie. Szczęśliwa i uśmiechnięta.
Moje uczucie do Ciebie jest tak silne, że nikt nie zdoła mi tego odebrać. I to wszystko właśnie dlatego mnie tak boli. Bo to stało się tak nagle. A ja tak bardzo Cię kocham. Zależy mi na Tobie, nawet nie masz pojęcia jak bardzo. Będę walczyła do końca. Ale najgorsze jest to, że Twój, a raczej nasz los spoczywa teraz w rękach jakiejś obcej osoby, która za pewien czas zdecyduje co dalej...co dalej z Tobą i co dalej z nami. Boję się tego. Myślę o tym codziennie i ta myśl nie daje mi spokoju. Nie wiem jaka będzie ich decyzja...

Czekam na Ciebie każdego dnia, każdej nocy i mam nadzieję, iż wkrótce nadejdzie taki dzień, że po prostu staniesz tu w drzwiach z uśmiechem na twarzy i powiesz: KOCHANIE, WRÓCIŁEM I JUŻ NIGDY CIĘ NIE ZOSTAWIĘ!


31216147 00:11:24 20/12/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Dorosłe życie?

Dorosłe życie.

Kiedy się w takowe wkracza trzeba mieć świadomość, iż nie będzie łatwo. Nie chodzi o to, żeby być tylko samodzielnym. Zaczyna się odpowiedzialność za samego siebie, za podejmowane przez siebie decyzje i ich skutki. Należy uświadomić sobie co jest dobre, a co złe, którą drogą iść tak, żeby żyło się jak najlepiej. Hmm.. ale to wszystko jest takie proste tylko w teorii. Z praktyką bywa różnie. Przekonałam się o tym na własnej skórze. Wyprowadzka do innego miasta, studia, nowy etap w życiu, nowi ludzie. Szał. Emocje. Ale gdy to wszystko opadnie siadasz i myślisz 'co dalej?'. I wszystko jest proste jeśli masz obok kogoś, na kogo możesz liczyć, kto daje Ci wsparcie, myśli o Tobie i trzyma za Ciebie kciuki.  I właśnie nadszedł moment w którym zaczęłam się zastanawiać ile jest takich osób w moim życiu. Bo jakoś nagle wszyscy zaczęli się odsuwać. Ale nawet na chwile nie odwróciły się ode mnie trzy osoby. Moja przyjaciółka. Mój brat. I mój S. Te osoby mi wystarczą.  I cudowne jest to, że wiem, że oni cały czas mi kibicują i życzą powodzenia. Bardzo bym chciała, żeby tak było też w przypadku rodziców. Kibicują mi, wierzą we mnie..Ale to nie wszystko. Z jednej strony cieszę się, że tak jest, ale z drugiej ubolewam nad tym, że ostatnio nie możemy nawet ze sobą spokojnie porozmawiać. Gdy ja zaczynam rozmowę, oni podnoszą głos. Chcą żebym zrobiła tak, a nie inaczej. Nie potrafią zaakceptować podjętych przeze mnie decyzji. Trudno. Może z czasem wszystko zrozumieją i spróbują traktować mnie normalnie, jak dorosłą, kochaną córkę. Bo tego właśnie potrzebuje.

Póki co, trzeba liczyć na samego siebie i na dalsze wsparcie ze strony najbliższych. Jest ciężko (wzloty i upadki), ale jednocześnie jest się bogatszym o pewne doświadczenia i wiedzę. Bo twardym trzeba być! :)

 

SeeYou! Panna K.! POZDROWIENIA DLA WAS!:):*


31216147 23:01:00 12/12/2011 [komentarzy 2] Komentuj

święta,święta..

Przedświąteczna atmosfera w tym roku bardzo mnie przygnębia. Wchodzę do sklepu, choinka już w samych drzwiach, a półki aż uginają się pod ciężarem czekoladowych Mikołajków...Jadę samochodem, w radiu 'Last Christmas'  albo 'All I Want For Christmas'

Będąc małym dzieckiem cały rok czekało się kiedy w końcu będzie można ubrać choinkę, posłuchać kolęd i dostać wymarzone prezenty. Obecnie na myśl o ubieraniu choinki chce mi się płakać. Podobnie jest z wymarzonym prezentem, bo wątpie, żeby "mikołaj" miał tyle kasy, żeby zakupić mi ów wymarzony prezent. Sama uskładam kasę i go kupię ;) Już dzisiaj wiem, że te święta będą jednymi z gorszych w moim życiu. Wielki świąteczny stół, a przy nim najbliższa rodzina. Gwar, śmiech i mnóstwo ludzi w domu, jak co roku. Ale nie będzie osoby na której najbardziej mi zależy. I to właśnie tak bardzo mnie martwi, przygnębia i sprawia, że najchętniej przespałabym te całe święta i obudziła się po Nowym Roku.. Mam nadzieję, że jakoś to przetrwam. Spróbuję być silna i nie dać po sobie poznać, że coś jest nie tak. I robię to tylko dla S. Wiem, że będzie trudno. Cieszę się, że spędzę święta z rodziną, ale mieliśmy inne plany. Chcieliśmy być w tym czasie razem, a po świętach wyjechać do Karpacza i tam spędzić Sylwestra.. nie udało się. Przetrwamy to! Oboje;) Bo Jak Nie My, To Kto? TEJ!

Wielkie dzięki dla A. która jako jedna z nielicznych nie odwróciła się ode mnie nawet na chwilę w tym trudnym okresie. Wyciągnęła rękę i nie pozwoliła upaść. W takich chwilach właśnie uświadamiam sobie co znaczy prawdziwa przyjaźń i to jest piękne...

http://www.youtube.com/watch?v=1JY8YHg0xzw


31216147 17:12:10 10/12/2011 [komentarzy 3] Komentuj

sypie się, sypie..

Nawet nie przypuszczała, że to będzie takie trudne. Siedzi sama, zalana łzami, czekając na Ciebie, choć ma świadomość, że dzisiaj i tak się nie pojawisz.

Obudź mnie proszę. Niech ten zły sen skończy się raz na zawsze. Czuję w sercu pustkę jakiej nie czułam nigdy wcześniej. Wiem, że jesteś niedaleko, że cały czas o mnie myślisz, potrzebujesz mojego wsparcia i świadomości, że na Ciebie czekam... Ale nie potrafię tego ogarnąć, poradzić sobie z tym wszystkim. Ja też potrzebuję wsparcia. Czy to wszystko musi być tak cholernie trudne? Nawet nie wiem kogo za to obwiniać, bo tak naprawdę nikt nie zawinił. Stało się i tyle. Wiedziałam, że kiedyś do tego dojdzie, uprzedzałeś, lecz nie spodziewałam się, że nastąpi to tak szybko. W momencie kiedy wszystko tak pięknie zaczęło nam się układać. Miłość, szczęście, ciepło jakiego nie dał mi Nikt inny. Dojrzały facet wiedzący czego w życiu chce, pokochał Pannę M. i dał jej wszystko co najlepsze. Usłyszałam ostatnio słowa: "jesteś dla Niego wyjątkową kobietą, bardzo mu na Tobie zależy"..Cały czas staram się myśleć o tych Naszych najlepszych chwilach, w nadziei, że niebawem wrócą. Ale tak naprawdę, gdzieś w środku ogarnia mnie strach..Boję się, boję się co dalej, boje się co będzie z Nami. Póki co nie jestem w stanie sobie tego wszystkiego na spokojnie poukładać w głowie. Nie teraz. To wszystko mnie przerosło. Do tego konflikt z rodzicami, który wydaje się nie mieć końca. Ciągle myślą,że ich córka to nadal mała dziewczynka, która sobie w życiu sama nie poradzi. Zamiast wesprzeć i spróbować zaakceptować pewne moje decyzje, ciągle się sprzeciwiają sprawiając mi tym wielki ból, bo nawet nie próbują mnie zrozumieć, zależy im tylko na tym, żeby było tak jak oni chcą. A, że Panna M. jest uparta, musi postawić na swoim i mimo, iż bardzo kocha swoich rodziców, nie pozwoli by ktoś mówił jej co ma robić, czego nie robić. Skończyło się. To jej życie i ona sama będzie decydować co chce robić, gdzie, jak, z kim. Zabrzmiało może trochę egoistycznie, ale nie chce, żeby ciągle mi coś narzucano, a przynajmniej nie w ten sposób, w jaki robią to moi ukochani rodzice... ;<

Nie przestaję czekać. Bo jesteś dla mnie wszystkim! Ty też nie przestawaj.


31216147 22:13:02 9/12/2011 [komentarzy 1] Komentuj

...

Chcę obudzić się i usłyszeć 'kochanie, to był tylko zły sen..'

Dlaczego to wszystko musi być takie skomplikowane? Zaczęło się wspaniale układać. I nagle...czar prysł. Poznań chce mnie chyba wykończyć. Ale Panna M się nie poddaje!

Czekam. Odliczam dni. Usycham. Nie potrafię.

 

http://www.youtube.com/watch?v=v8EX3hnWDtw

 

S. <3


31216147 11:27:19 5/12/2011 [komentarzy 5] Komentuj

:(!!!

Posypało się..!

Wszystko.

Brak sensu.

 


31216147 18:12:55 4/12/2011 [komentarzy 0] Komentuj

new life.

Nowy etap w życiu.

Nie spodziewała się,że rozpocznie się w ten sposób i że wszystko tak fajnie się potoczy.

Studia. Dużo pracy, mnóstwo nowych ludzi i jeszcze więcej świetnej zabawy i dobrego humoru. (We wtorek kolejne koło..długi weekend częściowo spędzony przy książkach, notatkach etc.)

Life. Mężczyzna dzięki któremu poczuła się szczęśliwą, prawdziwą kobietą. Każda noc w Jego ramionach czymś najcudowniejszym. Zapach, bliskość, dotyk, ciepło Jego ciała..poezja. Coś co jeszcze jakiś czas temu wydawało się nierealną, odległą przyszłością stało się rzeczywistością..najpiękniejszą..!

Pan P.? Tak. To już przeszłość do której nie chce wracać.

http://www.youtube.com/watch?v=J8Vp4DxRGEk&feature=related

 


31216147 15:33:03 10/11/2011 [komentarzy 1] Komentuj

Wielki come back!

Wracam moi drodzy. Po pierwsze muszę was przeprosić i prosić o wybaczenie, ale ten Poznań mnie tak pochłonął,że nie miałam czasu na bloga:<

SeeYou i Panno K. obiecuję,że wszystko nadrobię. Zbliża się długi weekend, więc przysiądę, nadrobię wszystkie notki i komentarze! Ale sie za Wami stęskniłam, nawet sobie nie wyobrażacie!

Pozdrawiam. Panna M!


31216147 14:15:14 26/10/2011 [komentarzy 7] Komentuj

:)

Zbyt wiele się dzieje. Niemożliwe do ogarnięcia.

To co niedawno wydawało się odległym celem, teraz zaczyna się spełniać.. Od października studia i przeprowadzka do Poznania.

To co niedawno wydawało się być proste i łatwe do ułożenia okazało się mega trudne i wręcz niemożliwe do ogarnięcia..Pan P. zagadka której nie rozwiąże chyba nigdy nikt. A ja mimo wszystko się nie poddaję i próbuję odkryć chociaż jego cząstkę.. I dlatego właśnie mam zamiar się z Nim spotkać;)

 

Takiego piątku nie było od baaaaardzo dawna. W domku, pod kocykiem, nadrabiając blogowe zaległości. Ale już mi tego brakowało, po całodziennym chodzeniu od urzędu do urzędu i załatwianiu wielu spraw.

 

Panno K.! POZDRAWIAM:)

SeeYou! Co z Tobą?!


31216147 21:38:46 19/08/2011 [komentarzy 2] Komentuj

P.

Zaczynam przyzwyczajać się do tego, że wszystko staje się takie pogmatwane.

Wczorajsza noc. Zaskoczenie. Nie spodziewałam się, że go zobaczę.

Byliśmy tak blisko, a zarazem tak daleko. I Twój wzrok, który śledził każdy mój ruch na parkiecie. Potem wspólny taniec. Nie jest łatwo. I mnie i Tobie. Widziałam to wczoraj, gdy rozmawialiśmy. I Twoja niepewność. Uwielbiam..nadal i mimo wszystko.

Pan P.


31216147 19:46:43 25/06/2011 [komentarzy 8] Komentuj